Indie
Od niepamiętnych czasów Indie serdecznie przyjmowały przybyszów. Różnorodne tradycje i religie przenikają się nawzajem wywołując niejednokrotnie skrajne odczucia.
Indie są ojczyzną hinduistów,muzułmanów,chrześcijan,buddystów,żydów i innych ideologii.
Â
Â
Zwiedzanie Indii rozpoczęliśmy tradycyjnym złotym trójkątem Delhi Agra,Tadż , Mahal, Dżajpur . Zawędrowałem także do takich miast jak Udajpur,Dżodhpur,Khadżuraho, i wielu innych. Byłem także nad brzegiem Gangesu w Waranasi obserwując ceremonie kremacji zwłok. Biedniejsi byli kremowani w dorzeczach Gangesu . Poziom wody był w nich niski więc niedopalone szczątki ludzkie wystawały z wody. Ponieważ do kremacji czasami brakowało drewna widok rzeki pełnej ludzkich kości nie był zachwycający. Wszędzie było czuć słodkawą woń połączoną z zapachem marihuany. Sam Ganges mimo wysokiej temperatury wody był o dziwo czysty. Ale jak długo rzeka to wytrzyma. Legenda głosi,że jest to święta rzeka i wiecznie będzie czysta.
Nie sposób opisać wszystkie zabytki Indii. Jest ich naprawdę olbrzymia ilość. Zdecydowana większość jest zaniedbana. Często w okolicy przepięknie zdobionych budowli pasą się krowy. Zabytki nagminnie ograbione z kosztowności. Podobno Anglicy wycofując się z dawnej kolonii wywozili statkami kosztowności.
Delhi jedna z centralnych starych dzielnic. Mimo olbrzymiego bałaganu byłem zaskoczony brakiem przykrych zapachów. Widok boczny elewacji świątyń zapierał dech w piersiach.
Pałac królewski letni na wodzie to hinduska mała Wenecja.
Tadż Mahal symbol Indii - słynne mauzoleum poświęcone miłości do ukochanej. Wzniesione w 1648r. na zlecenie Szahdżahana. Jest grobowcem jego ukochanej żony. Widok boczny rzadziej publikowany. Zabytek zawdzięcza swe piękno dzięki białym marmurom zdobionym tysiącami szlachetnych kamieni.
W autentycznej chacie byliśmy zaproszeni na pokaz tańców i kolacje. Lepianka nie miała oczywiście oświetlenia ani innych wygód.Piękny pokaz tańców wynagrodził nam niewygody. Kolacji oczywiście nie jadłem bo nie chciałem rozregulować żołądka.Tej przypadłości dzięki dobrym radom lekarza udało mi się uniknąć przez cały pobyt 6 tygodni. Podróż na słoniu pod górę była urozmaiceniem przy wejściu na szczyt fortyfikacji.
Â
Â
Â
Â
Â
Â
Â
Â
Â

