Jukatan luty 2009r
Wybraliśmy hotel " Dreams" na samym końcu półwyspu Jukatan. Malownicze położenie oraz basen z delfinami miały być gwarancją udanego pobytu. A jak było naprawdę?
Po przylocie okazało się, że hotel lata świetności ma za sobą i w żadnym wypadku nie zasługuje na 5 gwiazdek z racji słabej jakości pokoi hotelowych.
Atrakcja jaką niewątpliwie były delfiny oraz przepiękne widoki na morze częściowo rekompensowała niedoróbki hotelowe.
Jakość wyżywienia i wybór bardzo ograniczony jak na tak duży hotel. Tym razem srogi zawód bo prawie cały 2 tygodniowy spędziłem w pokoju hotelowym lub pod parasolem na plaży. Odnowiło mi się intensywne uczulenie na zmianę klimatu. Z wycieczek " nici". Nic oprócz już znanego centrum Cancun nie zobaczyłem. O tej porze roku centrum jest jeszcze nieco wyludnione. Mogliśmy więc bez tłoku wszędzie dojść.
Dość przyjemny sposób zarabiania - trzeba być niezłym aktorem
Â
Â
Â

