Strona główna I Ty możesz grać w brydża Ucz się grać w brydża! Dla tych co pierwszy raz chcą zagrać w brydża. (1)
Dla tych co pierwszy raz chcą zagrać w brydża. (1) PDF Drukuj
Wpisany przez ryskiel   
niedziela, 04 października 2009 11:58

PIERWSZY KROK W CHMURY

 

By wykonać tytułowy pierwszy krok wystarczy znać hierarchię starszeństwa kart do gry. W prawdzie są różne hierarchie w zależności od tego, w jaką grę gramy, ale najczęstsza to as, król, dama, walet, 10-ka. 9-ka i tak aż do karcianego parweniusza 2-ki. Oznacza to, że as bije króla, król damę itd. A wszyscy biją dwójkę, chyba, że... 2-ka jest atutem.

 

 

Bo przy grze w brydża, podobnie jak w tysiąca, zechcyka, wista, kierki i innych obiera się kolor atutowy (częsta nazwa trumfowy, stąd atuty to trumfy, kozery). Obieranie atutów nazywa się licytacją. Ta ostatnia niekoniecznie musi się zakończyć obraniem atutów. Można grać także i w bez atu. Wtedy żaden kolor – choćby nawet czerwony - nie jest uprzywilejowany, jak bywało w czasach błędów i wypaczeń nie tylko karcianych.
W trakcie licytacji można posługiwać się zaledwie piętnastoma słowami. Są to nazwy kolorów:
pik ( ♠), kier ( ♥ ), karo ( ♦) i trefl (♣), miano bez atu (BA), siedem liczebników od 1 do 7, oraz słowa pas, kontra (ktr) i rekontra (rktr). Inne sposoby porozumiewania się są zabronione. Przed wojną za ich stosowanie zsyłano do Berezy Kartuskiej, położonej o dziwo nie na Kaszubach, a na terenie dzisiejszej Białorusi, w dzisiejszych czasach natomiast w kuluarach rządowych rozważa się zsyłanie łamiących dobre obyczaje - w licytacji i nie tylko - do Afganistanu. W krajowym ekwipunku - w tym butach, maskach p-gaz i kamizelkach kuloodpornych o wadze transportera opancerzonego, ale tylko od góry.
W licytacji uwzględnia się rangę kolorów i bez atu. Hierarchia tychże jest następująca: bez atu – piki – kiery – kara – trefle. Oznacza to, że kolor rangi niższej można przelicytować na tym samym poziomie wyrażonym liczebnikiem od 1 do 7, natomiast dla przelicytowania koloru wyższej rangi potrzeba wspiąć się przynajmniej o jeden szczebel wyżej. Przykłady:

W      N       E        S      
1♣    1 ♦    1 ♥    1 ♠      
1 BA                 

Ale przy mniej ekonomicznej kolejności wymienione 5 mian można zgłosić dopiero na poziomie 5-ciu!

W         N        E       S      
1 BA    2 ♠    3 ♥     4 ♦      
5 ♣                 

W następnym odcinku kolejne wskazówki do licytacji, co jest na początku najtrudniejsze do opanowania. Bo branie lew (rozgrywka i wist) zazwyczaj jest znane tym, którzy choć raz w życiu zagrali kartami.

LEWĄ MARSZ!

Wbrew tytułowi nie chodzi o wiersz Majakowskiego. Lewa to bowiem podstawowa jednostka obliczeniowa brydżowego „urobku”. Liczba lew jest podstawą do obliczenia ostatecznego wyniku rozdania. Lewa nie ma nic wspólnego z pochodnymi (podobnymi) w języku polskim określeniami – lewizna, lewica, lewitacja, lewactwo, lewarek itp. W grach karcianych w Polsce używa się również określeń „wziątka”, „sztych”. W języku angielskim nazywa się trick, co w innym znaczeniu oznacza sztuczkę w rozumieniu prestidigitatorskim. Lewa to pewna liczba kart zagrana w jednej rundzie przez wszystkich uczestniczących graczy, po jednej karcie od każdego. Ponieważ w grze w brydża uczestniczy 4-ch graczy, lewa brydżowa składa się z czterech kart. Zdobywcą – właścicielem lewy staje się ten gracz, który dołożył najstarszą kartę w danej rundzie. W brydża gra się parami, więc właścicielem lewy staje się „strona” (oznaczana jako WE lub NS), czyli para graczy, z których jeden dołożył najstarszą kartę. Kolejną lewę inicjuje ręka (gracz), który w poprzedniej lewie dołożył najstarszą kartę. Najstarszą kartą może być karta atutowa, czyli karta koloru, który został wybrany jako uprzywilejowany. Atutem jednak można „przebić” najstarsze nawet karty innych kolorów wyłącznie wtedy, kiedy nie posiadamy kart w zagrywanym kolorze, obowiązuje bowiem bezwzględna zasada dokładania do koloru. Przykład:

 

E;none

S A D
H A
D A
C

S K W
H 3
D 2
C
14 S 9 3
H 8
D
C 3

S 8 5
H
D K
C A


Kolorem atutowym są kiery. Na wyjściu jest gracz W. Jeśli zagra w pika, to ręka N dokładając damę (to się nazywa impas) weźmie lewę w tym kolorze i potem może wziąć wszystkie pozostałe, jeśli potem zagra asa kier – atutowego, odbierając przeciwnikom ich atuty. Jeśli W wyjdzie watutaa, to ochroni swoją lewę na króla pik, bo lewę w tym kolorze będzie zmuszony inicjować gracz N, a to pozwala na wzięcie lewy królem pik. I wreszcie, jeśli W wyjdzie w karo, to jego partner - E - przebije asa karo 2-ką kier (atutową) stając się właścicielem lewy. Kolejne jego zagranie w trefla spowoduje przebicie asa od S 3-ką kier. Ręka N może nadbić asem, ale ponownie król pik będzie lewą i słabiutka strona WE weźmie w tej czterokartowejj końcówce połowę tych lew, które weźmie naszpikowana wysokimi kartami strona NS. Czyż nie są to wręcz magiczne sztuczki (triki –trickss)? Dlatego brydż jest taki emocjonujący i warto się nauczyć tej pięknej gry.