ODZYWKI NAPROWADZAJĄCE PDF Drukuj
Wpisany przez ryskiel   
czwartek, 21 lipca 2011 20:04

W licytacji brydżowej wielokrotnie zdarzają się sytuacje, kiedy można uzgodnić kolor partnera pośrednio. Chodzi o zgłaszanie koloru, w którym posiada się wartości, co może ułatwić w dalszym przebiegu rozdania podjęcie zarówno właściwej decyzji licytacyjnej, jak i wistowej. Odzywki takie trudno jest zaszufladkować, stąd trudności w ich stosowaniu. Do właściwego rozpoznania odzywki partnera potrzebne jest „muzyczne ucho”, co nie jest przywilejem powszechnym. Na pokazanych przykładach postaram się przybliżyć nieco ten temat.

1. Spingold Cup 2008. Posiadasz rękę N:

SD854

943
D754

CAD8

 

Obie po, dealer W, licytacja:

Pokój otwarty:

 

Dubinin

Weinstein

Gromow Garner

1D

pas

1

1S

2H

3S

4H

4S

Pas

Pas

5H

pas

Pas

pas

 

 

 

Wist as pik, N dokłada damę, a S odbiera to jako sygnał na kara i wychodzi w ten kolor. Swoje.

 

Pokój zamknięty:

 

Cohen

Balicki

Smith

Żmudziński
1D

pas

1 1S
2

2 S(?)

4

pas

Pas

pas

 

 

 

Wist as pik i trefl – swoje.

 

Całe rozdanie:

 

W

SD854
943
D754

CAD8


S93
D652
DADW98

CK2

N

W E

S

SK2
AKW108
DK1063

C106


SAW1076
7
D2

CW97543


 

Jeśli w pokoju otwartym stać było zawodnika N na zalicytowanie 3, to chyba również stać jest z ręką N zalicytować 3. A wtedy to WE znajdą się w obronie, a NS w swoich rękach dzierżyć będą losy rozdania. W żadnym wypadku WE nie będą mieli prawa wzięcia zapisu.

Zwracam uwagę, że wskazanie bocznych wartości w licytacji dwustronnej to kopalnia zysków.

A skąd wiadomo, że licytujący 3 ma fit pikowy? Tu właśnie potrzebne jest posiadanie odrobiny muzycznego ucha. Czy jest sens, by będący po pasie N nagle chciał włączyć się do boju z najmłodszym kolorem, nie będąc ubezpieczonym posiadaniem fitu? Dla mnie nie ma. Nawet, kiedy N jest przed pasem, a wszyscy do tego momentu zabrali glos w licytacji, zgłoszenie swojego koloru bez fitu w kolorze partnera rzadziej będzie użyteczne, niż takie wejście, które obiecuje fit.

 

2. Warmińsko-Mazurski 2008

 

Posiadasz rękę W:

 

S985
D1074
DA76
CW76

 

 

NS po, dealer N, licytacja:

 

W

N

E

S

 

1C 1

Ktr(1)

3 (2)

3 BA

Pas

pas

pas

 

 

 

 

  1. 4-ka pików

  2. Lepsze było 3D

 

Całe rozdanie:

 

W

S732
K8
DKDW84
CAKD


S985
D1074
DA76
CW76

N

W E

S

SK106
AW963
D53
C984


SADW4
52
D1092
C10542


 

W prostacko zalicytował 3. Otwierający zapowiedział 3 BA, a partner nie znalazł pomysłu na inny wist niż kierowy. Zalicytowanie 3D też chyba nie powstrzyma N przed zalicytowaniem 3 BA, a wtedy obrońcy mogą odebrać 6 lew z góry, jeśli E przyjmie przesłanie wynikające z licytacji partnera w sposób należyty. Powie ktoś – pięknie – a co będzie jak E będzie miał w kierach zamiast AW - KW? To nikt mu nie odbierze prawa zawistowania w kiery z takiego koloru. Tu akurat odzywka z przeskokiem jest łatwa do odczytania – wiele par stosuje w takiej sytuacji mechanizm „kolor + fit”. Niewiele jednak potrafi to zrobić z takim kolorem jak w omawianym rozdaniu.

 

3. GP Podkarpacia 2008

 

Zalicytowanie bocznych wartości (koloru) może przynieść dodatkowe profity, jak to miało miejsce na turnieju OTP w Rzeszowie.

 

WE po, dealer S, licytowano:

 

W

N

E

S

 

 

 

pas

1S 2

2 BA(1)

3C (!!)

3S 4

Pas(2)

pas

4S

Ktr

Pas

pas

pas

 

 

 

 

  1. wyjaśnione jako inwit z fitem pik

  2. nie wiadomo, czy E chciał być fair i nie chciał wykorzystać nielegalnej informacji (niesłuszna obawa), czy też nie chciał kontrą ujawnić położenia damy kier

 

Całe rozdanie:

 

W

SD652
AK9832
D6
C93


SAKW974
9
DKW2
C972

N

W E

S

S108
D74
DA843
CAW104


S3
W105
DD10975
CKD65


 

Po wiście w asa kier N wyszedł w trefla. Rozgrywający w obawie przed bardzo prawdopodobnym singlem w ręce N, wskoczył asem i zaimpasował pika przepuszczając 10-kę. N wyszedł w trefla, a S odegrał swoje dwie lewy w tym kolorze, co pozwoliło N na wyrzucenie kara. Przebitka karo dała ekstra lewę obrońcom.

 

4. Pas Lightneropodobny?

 

W jednym z turniejów na maksy zajmowałem z partnerem linię WE. Byliśmy w założeniach korzystnych i licytacja biegła:

 

NS po, dealer W

 

W

N

E

S

pas

1C 1 1S

1 BA(!)

2S

pas

3D
3 4S

Pas

pas

5C

Pas

?

 

 

!) oczywisty „zajazd”

 

Całe rozdanie:

 

W

SDW85
A108
DAW94
CW9


S94
DW964
D3
CK10832

N

W E

S

SK7
K7532
D1072
CAD5


SA10632
-
DKD865
C764


 

Partner zalicytował 5, po nim przeciwnik zapowiedział 5S i obiegły pasy. Abstrahując od faktu, że mogliśmy bronić opłacalnie jeszcze wyżej, powstaje problem – czy pas E na 5C byłby rodzajem wskazania wistu, wtedy odejście w 5 byłoby tego wistu zanegowaniem? Wszak nie było kontry (wtedy pas musiałby wskazywać stosowną długość) i będąc w ewidentnej obronie można zgodzić się grać przed partią dowolny kontrakt, byle bez kontry.

Zawistowałem „bezpiecznie” damą kier i jedna z dwóch należnych nam lew poszła do piachu. Zdjęcie dwóch trefli dawało wynik prawie taki sam jak obrona 6-ma kierami.

To, że pas na 5 Cmógł być wskazaniem (akceptacją) wistu w ten kolor ujawniło się w króciutkiej wymianie zdań pomiędzy mną i partnerem:

- czy gdybym spasował na C5, wyszedłbyś ten kolor – zapytał partner?

- byłoby mi dużo łatwiej – odparłem

To, że obaj wpadliśmy na ten sam trop, wskazuje, że wtrącone zalicytowanie bocznego koloru w takiej sytuacji taktycznej jak opisana, może być nie tylko próbą ułatwienia do jakiej wysokości należy bronić, ale także może być próbą namierzenia skutecznego wistu.

Proponuję taki pas nazwać Lightneropodobny, w odróżnieniu od pasa Lightnera nieźle już opisanego w literaturze brydżowej w wersji satyrycznej.

Dlaczego ten dość oczywisty mechanizm jest tak po macoszemu traktowany przez grających?

Niech odpowiedzią będzie autentyczna scenka rodzajowa sprokurowana i wykończona przez niezrównanego mistrza riposty – Karola Mykietyna. Rzecz miała miejsce w Augustowie w latach 90-tych, na popularnych w tamtych latach wczasach brydżowych. Karol grał z reprezentantem Polski młodego pokolenia. W jednym z rozdań licytacja miał przebieg:

 

W

rPmp

E

Karol
1C 1S 2 3D

3 BA

Pas

Pas

pas

 

Młody reprezentant prawidłowo odczytał, że 3D partnera musi być z fitem pik i wymaszerował w swój kolor. Skończyło się wpadką bez dwóch. Młody reprezentant studiując rozkład w kontrolce zauważył:

- po karowym bez trzech…

- tak, ale skąd mogłeś o tym wiedzieć – odparł Karol.