Uczmy się na błędach PDF Drukuj
Wpisany przez ryskiel   
niedziela, 17 kwietnia 2011 18:52

PUNKTOMANIA

W turnieju par na punkty meczowe otrzymujesz ładną rękę na pozycji N:

SK10

HDW9

DKW7

CAKDW8

 

Licytacja była krótka, ale szybko znalazła się na poziomie 4-ch. I nie twoja strona to osiągnęła:

 

W

N

E

S

Pas

1C

1S

Pas

4S

?

 

 

 

 

Niewątpliwy wpływ na to miały założenia – przeciwnicy byli przed partią.

Co licytujesz?

Jeśli pytanie wyda ci się głupie, a przynajmniej infantylne, to proponuję przeprowadzić chłodną analizę.

    1. Partner nie miał wejścia po 1 piki, więc nie możesz spodziewać się u niego niczego wartościowego.

    2. Jaki charakter ma twoja kontra? Jeśli wywoławczy, to poza treflami nie masz rewelacyjnych fitów w przypadku, kiedy partner taką kontrę wyniesie. Jeśli karna – to ile lew widzisz w swojej ręce? Bo ja nie więcej niż 0-3.

    3. Jakie wydarzenia mogą nastąpić po twojej kontrze? Może obiegnąć i przeciwnik wygra, czasami nawet z nadróbką, lub partner wyniesie w swój długi czerwony kolor i oddacie zapis (to jest pewne prawie na 100%) i to być może bardzo pokaźny. Być może przeciwny przegrają ten kontrakt, ale wpadka może być niewielka i kontra w tej sytuacji będzie tylko niepotrzebnym igraniem z ogniem.

I tak było w rzeczywistości – WE wprawdzie przegrywali 4 piki, bo dzieliły się im trefle po 3, ale partner spodziewając się krótkości pik w waszej ręce odszedł w 5 kier, co skontrowali przeciwnicy. A skromny pas dawał wam skromny zapis za 50, ale na swoją burtę. Czy dla podwojenia tego zapisu warto było wywoływać wilka z lasu?

 

Całe rozdanie:

 

W

 

SK10

HDW9

DKW7

CAKDW8

S9875

H4

DAD953

C1093

N

W E

S

SADW43

HA76

D82

C763

S62

HK108432

D1064

C54

 

 

Miałem 20 punktów – odparł z oburzeniem N, kiedy partner mu, że jego akcje bardzo by wzrosły, gdyby stać go było na pasa z ręką N.

 

Kolejne rozdanie (NS po partii) również wymaga wyobraźni i dyscypliny. Posiadasz na pozycji N rękę:

 

SDW87

HKD85

DDW10
CDW

 

 

Tym razem także jesteście w niekorzystnych założeniach.

 

Licytacja:

 

W

N

E

S

1S

Pas

Pas

2H

3 C

?

 

 

 

Czy w tym momencie nie dzwoni w Twoich uszach alarmowy dzwonek? W jednym z turniejów Kongresu Bałtyckiego nie zadzwonił sporej liczbie zawodników. „Prostolinijnie” zapowiadali 4H. Siedzący za nimi przedpartyjni przeciwnicy też im wierzyli i szli w obronę 5C. Po dwóch pasach posiadacze 14 PC kontrowali. Czym się to skończyło wystarczy popatrzeć na całość rozdania?

 

W

SDW72

HKD10

DDW10

CDW

S

HA10964

DA97

CAK1072

N

W E

S

S5

HW732

D863

C98643

SK83

HA9864

DK542

C5

 

Chyba „ożywka” na ostatniej ręce była przyzwoita?

 

Kiedy wyraziłem dezaprobatę dla takiej licytacji jednego z graczy, usłyszałem wypowiedziane z oburzeniem – miałem przecież 14 punktów, a ty ożywiłeś licytację po partii…

Bezsensownie usiłowałem dowiedzieć się gdzie partner widział swoje lewy w obronie 5 trefli… Nie docierało do mnie, że „mój” miał 14 punktów…

Czy po 3 kierach zalicytowanych przez N – E fitowałby trefle partnerowi? Bardzo wątpliwe. Mniej wątpliwe jest - czy W walczyłby dalej. Ale przynajmniej kontry można było uniknąć znacznie poprawiając zapis.

Często w takich przypadkach słyszę – nie można wygrać wszystkich rozdań, a to rozdanie było bardzo niestatystyczne…

Czy tej niestatystyczności nie było słychać w licytacji? Choć słuch mi słabnie, nie mam wątpliwości, że tak.