| Bezmyślne przeszczepy |
|
|
| Wpisany przez ryskiel | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| sobota, 25 września 2010 00:00 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Od wielu lat obserwuję bezmyślne przenoszenie dobrych skądinąd wynalazków z jednego obszaru licytacji na inne. Pierwszy z brzegu przykład to fitowanie koloru starszego poprzez licytowanie BA. Ustalenie to pojawiło się w systemie Precision Club i jest bardzo sensowne. Mianowicie po otwarciu 1
1) 7-9 z fitem
Po wiście w króla pik N nie miał trudności z lokalizacją pozostałych wartości i grając praktycznie w widno spokojnie zrealizował kontrakt. Przyjrzyjmy się tej sytuacji licytacyjnej i załóżmy, że licytacja pobiegła nieco inaczej:
Czy teraz 3 Wprawdzie W licytował tu po otwarciu partnera, ale było to otwarcie trzecioręczne i należy wręcz potraktować je jak wejście, czyli podlimitowo. A co lepiej blokuje 1 BA, czy 2 w kolor starszy - to pytanie obraźliwe. Zastanówmy się jeszcze nad użytecznością tego ustalenia w licytacji dwustronnej np.
Dwojakie sfitowanie ma sens wtedy, gdy istnieje szansa zagrania końcówki, a więc po otwarciu partnera, co też nie zdarza się zbyt często, jeśli odpowiadający ma siłę słabego podniesienia. Po otwarciu zaś przeciwnika i wejściu drugiego z przeciwników szansa, że mamy bilans na końcówkę jest bardzo maleńka. Zwłaszcza, kiedy wejście drugiego przeciwnika nie jest podniesieniem koloru partnera i obiecuje jakąś siłę (podniesienie koloru partnera może takiej siły nie obiecywać). Zatem ogłaszanie swojej siły będzie w większości przypadków służyło przeciwnikowi, a nie partnerowi, czego dobitnym przykładem było opisane wyżej rozdanie. Tymczasem niedawno kibicując na BBO byłem świadkiem takiego kolejnego przeszczepu:
1) 3 kiery Kontra oznaczała trzykartowy fit kierowy. Do czego to posłużyło parze? Ano do tego, żeby przeciwnik nadrobił dwa razy. Ale bez rekontry. Tym razem uchwała rady gminnej miała być ważniejsza od ustawy konstytucyjnej. Bowiem taka kontra za nic ma bilans, a tu słychać było, że przeciwnicy nie są słabsi, a układy są raczej dla nas nieprzychylne. Stąd pomysł kontry fit w takiej sekwencji licytacyjnej to miczurinizm (krzyżowanie jabłonki z psem). Podobnej kategorii błędem jest stosowanie kontry Bi w sytuacji młode przeciwko starym np.
Kontra w tej pozycji z ręką mniejszą niż układ 5-5 i co najmniej 3 „czuby”, to chęć niesienia pomocy przeciwnikowi. Może trochę przesadziłem, ale różne dwukolorówki poczynając od Wilkosza, poprzez inne dwukolorowe wejścia obronne są nadużywane przez niemałą część brydżystów. Wilkosz zalecał – jak mamy minimum siły, to niech cała będzie w longerach. Odstępowanie od tej zasady to igranie z ogniem i wysokie koszty finalne.
|

