| Nadużywanie konwencji |
|
|
| Wpisany przez ryskiel | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| poniedziałek, 26 lipca 2010 00:00 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
W dawnych czasach jak zasiadało się do stołu w brydżu towarzyskim prawie zawsze padało pytanie – treflówką pan gra? Chodziło o pytanie o liczbę asów za pomocą konwencji Gerbera, dziś już prawie zapomnianej w brydżu wyczynowym. Była to odzywka 4
1) Panowie grali treflówką Ręce były zrównoważone i szło pewne 3 BA, a 6 Obserwacja współczesnych graczy również doprowadza do spostrzeżenia, że nagminnie nadużywa się konwencji. Niedawno na BBO dwaj eksperci popisali się znajomością konwencji. Było to w strefie dogranej:
Licytowano:
1) to obiecywało 5+ kierów i 4 piki – też ładna konwencja 2) cue bid
Kiedy WE tak ładnie poinformowali przeciwników o braku kontroli karowej, S nie mógł okazać się grubianinem i zaciągnął asa karo. Całe rozdanie:
Po zdjęciu dwóch kar i połączeniu atutów nie było szans na wygranie. Tam natomiast gdzie licytowano po chłopsku:
...wistowano naturalnie w trefla i WE brali 10 lew. Tak więc przyczyną zguby WE było nadmierne i nieuzasadnione gadulstwo. Wymiana cue bidów tam, gdzie jest zaledwie bilans na końcówkę (tu już w drugim okrążeniu było wiadome), to próżniackie popisywanie się znajomością „wyższych” technik brydżowych, bez żadnej korzyści dla licytujących, a wręcz przeciwnie. Na przeciwnym biegunie takiego zachowania stoi licytacja, w której cue bidy potraktowano jak kwiatki do kożucha. Rzecz już kiedyś przeze mnie opisana:
1) Seminaturalne GF 2) Cue bidy 3) cue bid I klasy PAS - zachęcający Ręce wyglądały tak:
Kiedy na wieczornym konwentyklu drużyny w pokoju hotelowym zadałem pytanie – czy można spasować na poziomie 4-ch w sytuacji, kiedy padły najpierw 3 silne odzywki, a potem okazało się, że mamy kontrole we wszystkich kolorach? Drużyna odpowiedziała zgodnym chórem, że można. Był to mój ostatni sezon w tej drużynie. W podobnym stylu licytowali moi partnerzy w innej drużynie. Przyszły im takie ręce:
Licytacja moich utytułowanych partnerów:
Na drugim stole dwóch leciwych panów (rzecz się miała w lidze okręgowej) licytowali krócej:
Pan na E nie przejmował się tym, czy mu nie podegrają któregoś młodszego króla. Nasz zawodnik wiedział, że jego króle leżą dobrze. Mój ojciec – Panie świeć nad jego duszą – mawiał przy takich okazjach – dać chłopu g…o nie zegarek. I jak tu nie słuchać się starszych… |


Nadużywanie konwencji