eco farming logo

Wybrane kawały PDF Drukuj
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 01 października 2009 15:08

Dyskusja

Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos z sąsiedniej kabiny:
-Cześć! Co słychać?
Nie mam w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co we mnie wstąpiło, że - chociaż zakłopotany - odpowiedziałem:
-No, w porządku!
A tamten na to:
-I co porabiasz?
Co za pytanie?! W tej sytuacji - trochę dziwaczne... Odpowiedziałem:
-Eee, to, co ty... Wiesz..!
Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak tylko się uda, kiedy padło następne pytanie.
-Mogę do ciebie przyjść?
Tego już było za wiele, ale postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób:
-Nie... Jestem trochę zajęty!
I usłyszałem, jak tamta osoba mówi zdenerwowana:
-Słuchaj, oddzwonię później. Jakiś idiota ciągle mi odpowiada z kabiny obok.

 

 

Lody

Jedzie pani windą, otwierają się drzwi i wpada zamaskowany koleś z bronią i do niej:
-Na ostatnie piętro naciskaj!
Kobieta nacisnęła, na co on dalej:
-Na kolana i do roboty !
Przerażona kobieta robi, co karze.
Drzwi się otwierają na ostatnim piętrze, on zdejmuje maskę i mówi:
-No i co kochanie, dało się?!

Szczęście

Mówi żona do męża:
-Kochanie poszczęściło mi się! Idę dzisiaj do sklepu patrze a ktoś zapomniał pantofelków przymierzam.. mój rozmiar!
-Ta.. poszczęściło ci się...
Następnego dnia żona mówi:
-Ja to mam szczęście wiesz? patrze a na dworze na chodniku leży futro z norek! przymierzam... mój rozmiar!
-Ty to masz szczęście!
Ja włożyłem rękę wczoraj pod poduszkę, patrze bokserki! Przymierzam.. i cholera nie mój rozmiar!

W barze.

W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
-Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
-Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
-Koleżanka napije się kawy?
-Tak, napiję się kawy...
-Koleżanka wolna?
-Nie, mężatka...
-Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
-Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
-10 razy?!
-Kolega się spieszy?

Małpa

-Mamo kup mi małpkę.
-A czym będziesz ją karmił?
-Kup mi taką z zoo, bo takich nie wolno karmić.

Nowożeńcy

Nowożeńcy w Paryżu:
-Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffela?
-Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.

Człowiek czeka

Wpada facet do apteki i krzyczy:
-Ludzie! Przepuście mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni przepuścili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
-Dwie prezerwatywy proszę...

Mąż i koledzy.

Przychodzi mąż do domu, patrzy, a żona odkurza dywan. Spojrzał na nią, ona oczywiście w atrakcyjnej pozycji schylonej, zdjął spodnie, przeleciał ją, wciągnął spodnie, a żona odwraca się i mówi:
-Ty to jesteś tak samo głupi, jak moi koledzy z pracy!

Miś i zajączek.

Kupuje sobie zajączek nową szafę, ale jest za mały by ją w nieść do mieszkania. Spotyka misia i prosi:
-Misiu, pomóż mi wnieść tą szafę, bo mieszkam w bloku na ostatnim piętrze, a sam nie dam rady!
-Dobrze, ale na każdym piętrze będziesz mi opowiadał kawał!
Zajączek się zgadza. Wchodzą, a zajączek opowiada kawały, z których miś się ciągle śmieje. W końcu, na ostatnim piętrze:
-Misiu!- mówi zajączek- teraz opowiem ci taki kawał że się zsikasz ze śmiechu!
-No?
-Pomyliłem bloki!

 

Pijak

Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem. "Skorzystam z okazji" - pomyślał pedał . Po fakcie głupio mu się zrobiło, więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł. Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka
-Winko?.
-Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę.
Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy. Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również. Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka
-Pół literka?.
-Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie tyłek boli.

Dlaczego Bóg stworzył kobietę?

Mężczyzna pyta Boga:
-Dlaczego stworzyłeś kobietę tak piękną?
Na to Bóg:
-Abyś ją kochał.
Mężczyzna pyta znowu:
-Ale dlaczego stworzyłeś ją taką głupią?
Bóg odpowiada:
-Aby ona kochała ciebie.

Na plebanii

Na plebanii odbywa się wizytacja biskupa. Ksiądz pokazuje kuchnię, łazienkę, następnie sypialnię, w której łóżko przedzielone jest deską na pół. Zaciekawiony biskup pyta:
-Dlaczego to łóżko jest tak podzielone?
-A bo ze względu na małą ilość pomieszczeń muszę spać tutaj z siostrą Konsoletą - odpowiada ksiądz.
-Oj, a co gdy się księdzu zechce?
-Wtedy idę na spacer.
-Hmm, a co gdy się siostrze zechce?
-Wówczas ona idzie na spacer.
-A jak się zechce wam obojgu?
-Wtedy deska idzie na spacer.

Sekretarka

W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudnię asystentkę zarządu. Oprócz odpowiednich wymagań osobowościowych określili wymogi wizualne: 175 cm wzrostu, długie nogi, ładne piersi, blondynka itd. Po rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie:
-Jakie są Pani oczekiwania finansowe?
-10 tysięcy PLN
-Co? U nas 6 tys. zarabia Główny Księgowy
-To bierzcie do łóżka księgowego!

Blondynka

-Dlaczego blondynka stawia przed spaniem 2 szklanki, pełną i pustą?
-Bo nie wie, czy będzie się jej chciało pić, czy nie.

Buhaj.

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
-To jest kot - mówi Małgosia.
-Bardzo dobrze. A to?
-To jest piesek - odpowiada Krzyś.
-Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
-Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
Na to Jasiu:
-Nienasycony buhaj?

Maciuś

Idzie mały chłopiec przez korytarz i mówi do siebie:
-Gdzie sens, gdzie logika?.
Przechodzący dyrektor pyta się :
-Czemu cały czas powtarzasz: Gdzie sens, gdzie logika?
-Bo puściłem bąka i kazali mi wyjść, a sami siedzą w tym smrodzie.

Górale

Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:
-Głęboka?!
A że było słabo słychać, bo szum wody i w ogóle, drugi się drze:
-To nie Oka, to Dunajec!
Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakimś cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:
- Ja ci kurde dam do jajec!

O Dżinie

Leży mąż z potwornie brzydką żoną na plaży. Ona jest tak wstrętna, że z obrzydzenia odwraca głowę a z nudów grzebie w piasku. Nagle wyciąga lampę Aladyna. Wyskakuje dżin i mówi:
-Kiedyś spełniałem trzy życzenia, ale teraz są biedne czasy i spełnię tylko jedno. Facet wyjmuje atlas i mówi:
-Patrz, to jest Afryka, biedne chore dzieci, susza głód itd. Chciałbym żeby tam wszyscy byli syci i szczęśliwi.
Dżin na to:
-No co Ty, to za dużo na jedno życzenie.
-No dobra. Obok mnie leży moja żona. Spraw żeby była piękna: długie nogi, duże piersi, talia jak u osy.
Dżin popatrzył na wstrętną babę i mówi:
-Pokaż mi jeszcze raz ten atlas...

Zakonnica

Jadą trzy zakonnice samochodem. Pierwsza mówi:
-Ja jak byłam u księdza proboszcza i tam sprzątałam, to znalazłam gazetki pornograficze.
-I co z nimi siostra zrobiła?
-Spaliłam!
Druga:
-A ja jak byłam u księdza proboszcza i sprzątałam, to znalazłam prezerwatywy.
-I co z nimi siostra zrobiła?
-Poprzekłuwałam.
Trzecia zakonnica zemdlała...

Baca

Siedzi baca na ulicy w USA i liczy dolary. Przejeżdżający policjant wychodzi z auta i pokazuje odznakę z napisem: "Police". Baca przeczytawszy napis mówi:
-O panoćku to som moje dolary i police se je som!

Tajniak

-Jaki to pies? - pyta przechodzień policjanta.
-Policyjny!
-Hmmmmm... Dziwne, zawsze myślałem że policyjne psy to owczarki, a ten wygląda jak jamnik!
-Bo to tajniak...

Sen

Rozmawiają dwaj wędkarze:
-Miałem wczoraj cudowny sen! W piękną, gwieździstą noc płynąłem łódką z piękną, seksowną blondynką...
-I jak się ten sen skończył?
-Świetnie! Złowiłem 3-kilogramowego szczupaka!

Noc poślubna

-Kochanie dużo było facetów przede mną?
Mija godzina, ona milczy
-Kochanie gniewasz się na mnie?
-Cicho, liczę...

Autentyczna historia:

-Kolega wraca pociągiem ze szkolenia na drugim końcu polski, padła mu komórka... od znajomego z komórki z zastrzeżonym numerem dzwoni do żony i mówi:
-Cześć kochanie będę po 23, będziesz czekać?
A żona mu na to:
-Nie wiem, nie... raczej dzisiaj nie, bo mój stary wraca ze szkolenia...

Blondynka.

Konduktor w pociągu pyta podróżującej z psem blondynki:
-Czy pani zapłaciła za tego psa?
-Ależ skąd? Dostałam go na urodziny!

Młoda para.

Młoda para spodziewa się dziecka. Nie wiedząc, na co mogą sobie teraz pozwolić w łóżku, udają się po poradę do lekarza:
-Panie doktorze czy kiedy małżonka jest teraz w ciąży możemy dalej współżyć?
-Podczas pierwszych 3 miesięcy mogą państwo całkiem normalnie współżyć. Podczas kolejnych 3 radzę kochać się tylko w pozycji "na pieska". Podczas ostatnich miesięcy ciąży, radzę jednak przejść do pozycji "na wilka".
-"Na wilka"? A jak to jest??
-Kładzie się pan obok żony i wyje...

U seksuologa.

Seksuolog pyta pacjentki:
-Czy rozmawia pani z mężem po seksie?
-No, jak zadzwoni, to rozmawiam...

Totek.

Wchodzi facet do domu i krzyczy w drzwiach:
-Stara wygrałem w totka!
Żona siedzi przy stole i szlocha.
-Co płaczesz kobieto?! Wygrałem milion w totka.
-Mama umarła! - krzyczy małżonka.
-O ja pier** KUMULACJA!

Szukałem jakby co....

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP z udziałem prezydenta zdarzył się tragiczny wypadek: zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich parlamentarzystów. Przestał istnieć Rząd, zginęli najwybitniejsi mężowie stanu - Lech i Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper, Roman Giertych. W uznaniu zasług wszyscy trafili do nieba.
Na wieść o tym smutnym, a zarazem wesołym wydarzeniu, Pan Bóg pospieszył wyjść na spotkanie nowo przybyłym. Skacząc z jednej chmurki na drugą spotkał Adama i Ewę z walizkami w rękach.
- Cześć Adam, cześć Ewa, a wy gdzie się wybieracie? - zapytał Pan Bóg.
- Do Irlandii!

Małżeński.

Mąż kręci widelcem w makaronie. W tym czasie jego żona pyta:
- Kochasz mnie?
- Moja droga, od miesiąca codziennie mnie o to pytasz, a ja stale ci mówię, że cię kocham.
A spytałaś choć raz, czy lubię makaron?

Takie tam powiedzonko.

Wyślij głupka po flaszkę, to przyniesie jedną...

Kobiecina w urzędzie.

starsza kobieta wypełniając jakiś dokument nie podpisała się, wiec urzędniczka zwróciła jej na to uwagę.
- A jak się mam podpisać?
- Tak jak zawsze - odpowiada urzędniczka.
Po chwili pod pismem można przeczytać: Kochani, całuje was wszystkich, babcia Aniela.

Z zycia wzięte :)

Co mówią dzieci na widok posła Samoobrony?
Tatusiu :)

Jaki będzie najstraszniejszy dzień w sejmie?
Dzień ojca :)


Drogie panie !

Kobieta która rano na kaca przynosi piwo, jest nie tylko mądra, ale i piękna.

Sprzątaczka .

przychodzi sprzątaczka do dyrektora banku:
- dyrektorze, kiedy ja dostanę te klucze od skarbca?
- a po co pani klucze od skarbca?
- no posprzątać tam trzeba, brudno, kurzy się, a zawsze się tak namęczę zanim drzwi drutem otworzę...

Potęga doświadczenia.

Młody i stary nauczyciel idą razem na lekcję. Młody stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody z podziwem mówi:
-No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
-Nie synu, w dupie...

Znowu blondynka.

Blondynka postanowiła iść do pracy.
Szukała, szukała w końcu trafiła do przedsiębiorstwa zajmującego się drogami.
Tam zaproponowano jej malowanie linii środkowych na drogach pozamiejskich.
Z braku innych propozycji podjęła się owej czynności.
W pierwszym dniu wymalowała 1000 m drogi, w drugim 500 m, w trzecim już tylko 150 m.
Wezwał ją dyrektor na dywanik i dopytuje się :
-W pierwszym dniu zrobiła Pani naprawdę dużo.W drugim dniu było trochę gorzej - ale też nieźle. Trzeci dzień był naprawdę fatalny. Co się takiego stało, że aż tak spadła Pani wydajność??
-Panie dyrektorze, wszystko się zgadza, lecz niech Pan zauważy, że do wiaderka z farbą miałam coraz dalej....

Opowieść z morałem.

Pewne małżeństwo pojechało na weekend nad jezioro, gdzie można było łowić ryby. Mąż uwielbiał wczesnym świtem wypływać na ryby, ale sam. Pewnego ranka, kiedy mężczyzna wrócił po wielu godzinach spędzonych na łodzi, zapragnął odpocząć. Żona, chociaż niekoniecznie się na tym znała, postanowiła popływać łodzią. Odpłynęła kawałeczek, rzuciła kotwicę i zajęła się lekturą swojej ulubionej książki. Po pewnym czasie podpłynął do niej motorówką strażnik.
- Dzień dobry szanowna pani, co pani tutaj robi? - zapytał
- Czytam - odpowiedziała kobieta i pomyślała, że przecież to oczywiste.
- Ale znajduje się pani w strefie, gdzie łowienie ryb jest zabronione!
- Przecież pan widzi, że ja nie łowię ryb!!!
- No cóż, ale ma pani przy sobie całe potrzebne do tego wyposażenie. Zarekwiruję je, a pani wystawiam mandat.
- Jeśli pan to zrobi, oskarżę pana o gwałt - spokojnie odpowiedziała kobieta.
- Ale ja przecież pani nawet nie tknąłem!! - oczy strażnika zrobiły się okrągłe.
- No cóż, ale ma pan przy sobie całe potrzebne do tego wyposażenie.


Morał tej opowieści:

NIGDY NIE DYSKUTUJ Z KOBIETAMI, KTÓRE POTRAFIĄ CZYTAĆ!

Szczyt skąpstwa Krakusa.

Czy wiesz jaki jest szczyt skąpstwa Krakusa? - Wysyła Ci sygnał na Skype.!)

 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: joomla 1.6 templates web hosting Valid XHTML and CSS.